Chateau Orzechowa

Podrób słynnego Nussbeisera jest wiele. Już nie wspomnę o wersjach dyskontowych (swoją drogą ta z Lidla jest naprawdę dobra). Dzisiejszą jak tylko zobaczyłam pomyślałam – ale chamstwo nawet grafikę opakowania ściągnęli. Do tego badziewna nazwa –„Orzechowa”. Pomyślałam sobie, że nie warte nawet recenzji. Ale nagle mój wadliwy wzrok dostrzegł bardzo ważny napis  - CHATEAU. Od razu zmieniłam podejście do tej czekolady.

1chateu

Ok, opakowanie to samo co w Nussbeiser. Ale skład zasadniczo się różni – otóż jest to najprawdziwsza czekolada bez żadnych tłuszczy roślinnych. Już robiąc zdjęcia ciekła mi ślinka bo zapach orzechów laskowych był tak intensywny.

Naprawdę dobra mleczna czekolada (w smaku jak te dawne, przywożone mi z Niemiec przez ciocię). Do tego całe mnóstwo dużych, zdrowych podprażonych orzechów laskowych. Dla mnie to istna ambrozja ;D. Naprawdę polecam, tym bardziej że prawdopodobnie jest tania.

2chateu

Ocena: 9/10

Kupione w: podobno w Aldim

Cena: dostałam ją

Gramatura: 100g

Wartości odżywcze i skład:

3chateu

3 komentarzy

  1. ~Ajsza · 11 czerwca 2016 Odpowiedz

    Zawsze ją w Aldi omijam wzrokiem… Może się w takim razie kiedyś skusze :)

  2. ~Olga (livingonmyown) · 14 czerwca 2016 Odpowiedz

    Pierwsze zdanie takie prawdziwe… Niestety mam ciśnienie, żeby spróbować tych wszystkich chamskim podróbek (i oryginału też, bo z tysiąc lat nie jadłam) i porównać. Alpen Gold, Wedel, Milka, Terravita… to tylko początek listy. Przydałby się ktoś, z kim można by się składać i jeść razem. Mniej idzie w dupę i mniej rani portfel :P

Odpowiedz na „~Olga (livingonmyown)Anuluj komentarz