Cote D’Or – Noir Pistaches Caramelisees

Nigdy nie myślałam,  że czekolada przekona mnie do pistacji. Tą dzisiejszą przywiózł mi brat mojego chłopaka z Francji. Obawiałam jej się bardzo, ale wyszło na prawdę ciekawie.

1cotedor

Markę ze słoniem kojarzę z niektórych blogów.  Została ona niestety albo i stety częścią międzynarodowej korporacji Mondelez. W każdym razie jest słoń i to na każdej dużej kostce czekolady. Daje to na prawdę fajny efekt wizualny. U spodu widać naprawdę pokaźną liczbę pistacji (wg składu 13%).

2cotedor

Co do smaku – kojarzycie sprzedawane na plaży orzeszki w karmelu? To tutaj mamy do czynienia z ich bogatą i dobrą jakościowo wersją – otoczka z karmelizowanego cukru jest istnym majstersztykiem. Słodycz chrupiącego cukru/karmelu, świeże, idealnie uprażone pistacje i wyraźna nuta kakao, która przełamuje całą słodycz. Dla mnie wszystko idealnie się balansuje. Od dzisiaj lubię pistacje.

3cotedor

Ocena: 9/10

3 komentarzy

  1. ~Natalie · 20 kwietnia 2016 Odpowiedz

    Boże, ale bym jadła :O Zazdroszczę strasznie.

  2. ~Kimiko · 20 kwietnia 2016 Odpowiedz

    Mimo, że na Mondelez kręcę nosem, tak tę czekoladę… zeżarłabym pewnie w góra dwa dni!

  3. ~Muszka · 21 kwietnia 2016 Odpowiedz

    Pistacje to moje ulubione orzechy to ta czekolada musi być pyszna:)

Zostaw odpowiedź