Ferrero – Duplo Chocnut

Ferrero – mój ulubiony czekoladowy producent. Nie wiem dlaczego, ale Duplo od zawsze kojarzyło mi się z Kinder. Teraz po szybkiej analizie google wiem, że to flagowy produkt od Ferrero. Dzisiejsze Duplo to taki lekki paradoks. Bo to zwykłe Duplo (przepraszam za mnogość tej nazwy) to po prostu orzechowy wafelek. Z kolei to dzisiejsze to takie Kinder Bueno ale nie od Kinder tylko Ferrero (które ma również markę Kinder). Nie wiem, ale już trochę się zamotałam.

1duplo

W foliowym opakowaniu jest 5 małych i niepozornych batoników. Każdy osobno pakowny. Słowo mały nie przekłada się na kaloryczność – jeden to ponad 150 kcal. I tak jak w Kinder Bueno, mamy kremową, mega mleczną czekoladę, chrupiącego, delikatnego wafelka i cudowne orzechowe nadzienie. To nadzienie to poezja. W jego środku (i to odróżnia całość od Kinder Bueno) jest orzech (po jednym w każdej „kostce/kulce”). A w zasadzie orzeszek, bo bardzo mizernie wygląda. Ale jest dobrze podprażony, świeży i chrupiący. Ten orzeszek sprawia, że całość jest pożywniejsza (jeżeli można to tak nazwać).

2duplo

Całość jest cudowna, ale równie dobrze można sobie kupić polskie Kinder Bueno i wcisnąć do każdej kostki orzecha laskowego. Wyjdzie na to samo.

Ocena: 9/10

6 komentarzy

  1. ~Vela · 15 kwietnia 2016 Odpowiedz

    To jest jeden z tych producentów, którego produkty kupujesz w ciemno, bo wiesz, że nie ma szans, aby to było niedobre. :D

    • ~Michu · 15 kwietnia 2016 Odpowiedz

      Niby tak, chociaż ostatnio kupiłem takie chlebki Kinder i były ohydne. Za granicą jest więcej produktów i jak widać niektóre już nie są takie dobre. Ale u nas wszystko od Ferrero jest pyszne, to fakt :)

  2. ~Natalie · 15 kwietnia 2016 Odpowiedz

    Jadłam raz w życiu, ale absolutnie kocham <3

  3. ~magiacukru · 15 kwietnia 2016 Odpowiedz

    Wyglądają przepysznie, więcej, muszą być przepyszne :D

  4. ~Olga (livingonmyown) · 17 kwietnia 2016 Odpowiedz

    Uuu, szamałabym. Połączenie Duplo z Bueno nie może się nie udać. Ferrero wie, jak robić słodycze.

  5. ~Muszka · 20 kwietnia 2016 Odpowiedz

    Oj zjadła bym z rozkoszą ,ale u mnie jeszcze tych paluszków nie widziałam:(

Zostaw odpowiedź