Reber – Mozart Kugeln

Ostatnio mam bzika na punkcie marcepanu. Mogłabym go jeść codziennie. Z resztą w ciągu ostatnich dwóch tygodni zjadłam chyba z 2 chlebki marcepanowe z Lidla i całą Ritter Sport z marcepanem. Dzisiaj ciąg dalszy marcepanowego obżarstwa.

Sam zamysł jest przeuroczy. Mini pudełeczko w którym są dwie solidne praliny. Mozart Kugeln to chyba klasyka wśród takich wyrobów. Nawet Lidl pokusił się o ich wierną kopie, która jest w stałej sprzedaży w formie bombonierki. Ale wracając do tych moich – te przywiózł mi chłopak z Niemiec.

1mozart

Nie za gruba warstwa tłuściutkiej, kremowej, mocno mlecznej czekolady a pod nią ciągnący, wilgotny marcepan. Czuć w nim drobinki migdałów. Całość tylko muśnięta nutą alkoholu (spodziewałam się że będzie on bardziej wyczuwalny). Do tego orzechowe wnętrze. Nugat z orzechów laskowych z prawdziwego zdarzenia. Bardzo tłusty i kremowy. Zginęły mi tylko pistacje, albo po prostu nie mam tak wyczulonego smaku.

2mozart

Ocena: 8,5/10

Kupione w: Niemczech

Cena: niecałe 2 ojro

Gramatura: niecałe 40g?

3 komentarzy

  1. ~Rebel · 12 kwietnia 2016 Odpowiedz

    No popatrz, a ja marcepan jadłam w Wielkanoc, a dziś skończyłam pisać ich recenzję. :D
    Co nie spojrzę, to często się zdarza, że to chłopak Ci podarowuje jakieś słodycze. Iście słodko.
    O nich słyszałam. Widziałam nawet jakieś mozartowe słodycze w Kauflandzie.
    Fajnie, ze smakują jak marcepan. No i wyglądają fantastycznie. Podoba mi się.

  2. ~Olga (livingonmyown) · 13 kwietnia 2016 Odpowiedz

    Od dawna czaję się na coś tej marki, ale jakoś nie wychodzi :P

  3. ~Vela · 13 kwietnia 2016 Odpowiedz

    Jadłam i mi nawet smakowało, nie czułam pistacji, czekolada trochę dla mnie mało słodka, a nadzienie tłuste, ale ogólnie okej. :-)

Zostaw odpowiedź