Noble Chocolates

Mam wielką słabość do bombonierek, ale koniecznie takich z różnymi smakami. Próbuje wtedy każdej, odgryzając i wciskając resztę chłopakowi/tacie ;). Dzisiejsze dostałam do „spróbowania” na gościnie u znajomych. Skończyło się na wielkim taste teście – 5 różnych czekoladek, każda pokrojona na 4 części (żeby każdy mógł posmakować).

Zacznijmy od tego, ze czekoladki wyglądają mega fajnie. Każda ma kształt pucharka (?) z wypełnieniem. Do tego urocze mini papilotki. Miałam okazję spróbować 5 smaków: Almond Praline, Champagne, Mocha, Forest Fruits, Nougatine.

1noble

Mówiąc ogółem: czekoladowe pucharki łatwo odrywały się od nadzienia. Sama czekolada była po prostu smaczna: słodka, mleczna i gładka (ale nie tak dobra jak np. Lindt). Nadzienia były strasznie tłuste, jednocześnie bardzo delikatne kremowe, wręcz musowe.

Ze wszystkich najbardziej smakowała mi wersja nugatowa – miała przyjemny orzechowy smak. Do tego chrupiące kawałki orzechów.

2noblenugat

Drugą, smaczną była owocowa. Jej nadzienie przyrównałabym do jogurtu z owoców leśnych, ale bez kwaśnego posmaku.

5noblforest

Mocha – kawowa, ale bez smaku kawy. Bardziej czułam śmietankę.

3noblemocha

Champagne – nie wiem, gdzie ten szampan, ale alkohol było czuć. Tak trochę raził, jakby nie do końca komponował się z całością.

4noblecham

Almond Praline – sflaczały migdał, a w środku tłusty, bardzo słodki krem. Czuć było migdały, ale jakoś za mdło dla mnie.

6noblealm

Ocena: 7/10

13 komentarzy

  1. ~Vela · 11 stycznia 2016 Odpowiedz

    Wyglądają tak, że szkoda ich jeść. :-) Jeżeli ich smak choć w połowie jest tak dobry jak prezentacja to byłabym zachwycona!

  2. ~Karolina · 11 stycznia 2016 Odpowiedz

    Jakie urocze pralinki. Z ogromną chcecią chciałabym je wszystkie wypróbować :3

  3. ~magiacukru · 11 stycznia 2016 Odpowiedz

    Wyglądają cudownie, gdyby tylko przekładało się to na smak, a pewnie swoje kosztowały xD

  4. ~Barbara Bajko · 11 stycznia 2016 Odpowiedz

    Owocowa przypomina mi sutek :D

  5. ~Olga (livingonmyown) · 12 stycznia 2016 Odpowiedz

    Ja też mam słabość do bombonierek, choć nie potrafię/nie chcę oddawać nikomu ugryzionych kawałków, tak samo jak napoczętych czekolad. Jest we mnie coś, co każe mi zjeść do końca.

  6. ~Rebel · 12 stycznia 2016 Odpowiedz

    najchętniej bym spróbowała nugatowej, a z tej z migdałem wyjęłabym orzech i zjadła go osobno. :D
    Tez ostatnio trafiłam na słabą bombonierę. Chciałabym kiedyś spróbować tych z Lindt.

Zostaw odpowiedź