Cailler – Frigor Noir

Druga ze szwajcarskich czekolad marki Cailler. Zabierałam się za nią dość niechętnie, bo ostatnio jakoś nie mam ochoty na gorzką czekoladę. Poza tym myślałam, że to właśnie „czysta” gorzka. Podczas łamania na kostki przeżyłam lekki szok – czekolada była miękka, bo miała wewnątrz nadzienie.

1frigor

Sreberko i kartonik z fajnym otwarciem/zamknięciem. Dość spore kostki z ładnym wytłoczeniem. Nie za gruba warstwa deserowej czekolady miała wyraźną nutę kakao (46%). Nadzienie było bardzo tłuste i kremowe, dość słodkie. Orzechy ledwo wyczuwalne (albo zostały stłumione przez kakao), a miały być swego rodzaju podstawą nadzienia. Całość przypominała mi ciemne pralinki Lindor (czarna folia), które akurat lubię.

2frigor

Ocena: 7/10

Kupione w: paczka z Anglii

Cena: ?

Gramatura: 100g

Wartości odżywcze i skład:

3frigor

5 komentarzy

  1. ~Vela · 9 stycznia 2016 Odpowiedz

    Wygląda tak… dostojnie. :D Szkoda, że ciemna bo takowych nie jadam, ale przypuszczam po jej solidnym wyglądzie, że jest całkiem zacna. :D

  2. ~Zofija · 9 stycznia 2016 Odpowiedz

    Bardzo ładna jest ta czekolada, z chęcią bym jej spróbowała :)

  3. ~Karolina · 9 stycznia 2016 Odpowiedz

    Coś czuje że byłaby to idealna czekolada dla mnie, z wyglądu mnie totalnie zachwyciła *_* Szkoda że w PL nie mamy takich zagranicznych cudeniek :)

  4. ~Olga (livingonmyown) · 10 stycznia 2016 Odpowiedz

    Zgodzę się z Eweliną, że wygląda bardzo dostojnie. Ja też niedługo będę miała bliskie spotkania z ciemnymi czekoladami, więc będę się uczyła wychwytywać w nich wszystko, co oferują ziarna kakaowca. Zobaczymy, czy nie oberwie mi się po głowie od Basi i Kimiko ;)

  5. ~Barbara Bajko · 10 stycznia 2016 Odpowiedz

    Opakowanie niesamowicie mi się podoba, wnętrze również, smak też zdaje się być zachęcający… Jestem na tak :D.

Zostaw odpowiedź