Chocolate Philosophy – Chilli

Z czekoladami z chili miałam już kilka razy styczność i nie powiem, że jakoś szczególnie mi smakowały. Na pewno były ciekawym doznaniem. Dzisiejsza została przywieziona z Indii przez mamę mojego chłopaka (oczywiście nie tylko ta ;)). Indie słyną z ostrych przypraw więc byłam ciekawa czy ta tez będzie miała inny poziom ostrości.

1chilli

Mój ulubiony rodzaj opakowania – papierek i sreberko. Ale takie nowobogackie – złote (tak, złote sreberko ;)). Czekolada wygląda całkiem zwyczajnie. Ale już podczas łamania dopatrzyłam się w niej malutkich „kawałków” przypraw, co mnie trochę zaniepokoiło – już wtedy wiedziałam że będzie pikantnie. Sama czekolada jest dobrej jakości – gładka, kremowa, intensywnie kakaowa i lekko cierpka. Nie wiem czy trafiłam na hojniejszą kostkę, ale na wstępie się zniechęciłam. Najpierw ostry pieprzowy smak, następnie pieczenie charakterystyczne dla chili. Dla mnie to się nie komponuje. Czekolada powinna być słodka. A to było podwójnie wytrawne ;).

2chilli

Ocena: 2/10 (posmak chili ok, al nie pieprz)

Kupione: lotnisko Bombaj

 Cena:

Gramatura: 100g

6 komentarzy

  1. ~Kimiko · 17 grudnia 2015 Odpowiedz

    Ale Ci jej zazdroszczę! Czuję, że mi mogłaby o wiele bardziej posmakować.

  2. ~Vela · 17 grudnia 2015 Odpowiedz

    Ciemna i chilli czyli dwie rzeczy, których nie znoszę jeżeli chodzi o słodkości. :D Niestety nie dla mnie. :< Choć wydaje mi się, że może być całkiem niezła.

  3. ~Karolina · 17 grudnia 2015 Odpowiedz

    Co prawda czekolady z chilli nigdy nie jadłam, ale wiem, że to nie byłoby coś dla mnie. Nie przepadam za pieprzem/chilli w słodyczach, a te widoczne kawałki to już zupełnie groźnie zabrzmiały :D

  4. ~czoko · 17 grudnia 2015 Odpowiedz

    Znalazłam info, że u tego producenta zawartość masy kakaowej to 60-70%. Dodać do tego ukochane chilli i ostry pieprz i przepadłam. Jak Kimiko: jadłabym.

Zostaw odpowiedź