Choceur – Trauben Nuss

Czyżby zmienili nazwę Chateau na Choceur? Nie wiem, ale moim zdaniem to ta sama czekolada. Jak pewnie kojarzycie, z tych niemieckich, wielkich tabliczek mam dwie faworytki – kawową (w stylu czekoladek w Merci) i białą z orzechami. Tym razem dostałam od taty wersję bardziej klasyczną.

1choceur

Nie ma co dużo pisać i nie dlatego, że jest zła. To po prostu jak najbardziej śmietankowa, kremowa czekolada z całymi orzechami laskowymi (które mogłyby być bardziej podprażone) i słodkimi, soczystymi rodzynkami (tutaj nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń).

2choceur

Dla mnie jedna z najlepszych wśród smakowych klasyków.

Ocena: 8,5/10

Kupione: prezent

Cena: ?

Gramatura: 200g

6 komentarzy

  1. ~Kimiko · 25 listopada 2015 Odpowiedz

    Dobrze, że się nazwami bawią, a nie składem. :P
    Ja na razie jadłam tylko białą z kokosem, ale normalnie się w niej zakochałam! Ta może najmniej mnie kusi, bo rodzynki, ale… może kiedyś i na nią przyjdzie czas.

  2. ~magiacukru · 25 listopada 2015 Odpowiedz

    Widziałam je kilka razy, ale za nic nie przypomnę sobie z jaką nazwą :D Na tą nawet nie patrzę – rodzynki, za to białą z orzechami, czy z kokosem, o której wspomina Kimiko, z ogromną chęcią bym spróbowała.

  3. ~Natalie · 26 listopada 2015 Odpowiedz

    Wszystko fajnie gdyby nie te rodzynki :P I tak biała z kokosem jest mistrzem!

  4. ~Barbara Bajko · 26 listopada 2015 Odpowiedz

    Widziałabym ją na górskim szlaku, ooo tak! :D

Zostaw odpowiedź