Lindt Hello My Name is Pink Explosion

Dzisiejsza tabliczka została kupiona w zestawie – 3 sztuki (różne smaki) za 10zł. Biorąc pod uwagę nawet promocyjne ceny Lindt, była to na prawdę super okazja.

1lindtmalina

Fajny kartonik a w środku różowe sreberko. 100-gramowa tabliczka jest dość wąska i długa. W środku znajdziemy 10 solidnych kostek.

2lindtmailna

Jogurtowo-mleczne nadzienie u dołu i malinowe u góry. Oba są zbite i oba są kwaśne. To owocowe ma dość naturalną konsystencję (jak na owocowe nadzienia). Przypomina mi trochę twardą wersję malinowego jogurtu. Czuć w nim maliny, ale nie wiem czy był to naturalny aromat. Kwaśną całość ratuje swoją słodyczą wspaniała, kremowa czekolada. Ale i tak mi nie podeszło. Za kwaśno i jakoś tak dziwnie (choć plus za to, że nie zrobili półpłynnego owocowego „sosiku”).

Ocena: 6/10

Kupione: na rynku w Olsztynie

Cena: 3,33zł (3 sztuki za 10zł)

Gramatura: 100g

Wartości odżywcze i skład:

3lindtmailna

13 komentarzy

  1. ~Kimiko · 23 listopada 2015 Odpowiedz

    Czeka na mnie w szufladzie i opis mnie nie zniechęca. Właściwie to liczę, że mi bardziej posmakuje, zwłaszcza, kiedy mnie na coś kwaśnego najdzie.

    • czekosfera · 24 listopada 2015 Odpowiedz

      U mnie w szufladzie czeka jeszcze ostatnia, której jestem najbardziej ciekawa – biała z nadzieniem Pinacolada.

  2. ~magiacukru · 23 listopada 2015 Odpowiedz

    Jakie ona ma śliczne kostki, tylko czarny kartonik mógł zostać :DD

  3. ~Olga (livingonmyown) · 23 listopada 2015 Odpowiedz

    Przeprowadzam się do Olsztyna, to już postanowione.

    Tego smaku akurat nie lubię, mimo iż seria Hello jest moją ulubioną serią Lindta.

    http://livingonmyown.pl/2014/11/28/and-lindt-said-to-me-hello-my-name-is-3/

    • czekosfera · 24 listopada 2015 Odpowiedz

      Też myślałam nad ta przeprowadzką.
      No właśnie piszesz o wiśniach i w składzie jest sok z wiśni. A Crunchy Nugat średnio mi smakował. Najlepsza z tej serii okazała się sernikowa.

  4. ~Karolina · 23 listopada 2015 Odpowiedz

    Jeśli miałabym ją kupić to z pewnością długo bym się zastanawiała. Nie znoszę różu w czekoladzie a już w szczególności malin haha :3

  5. ~Natalie · 24 listopada 2015 Odpowiedz

    Ja nie mogę, czemu u mnie nie ma takich okazji?! :(

  6. ~czoko · 26 listopada 2015 Odpowiedz

    Czemu byłam przekonana, że to ma truskawki?
    O matko, jaka promocja oO przeprowadzam się do Olsztyna.

    • czekosfera · 26 listopada 2015 Odpowiedz

      Bo jak różowe to pierwsze skojarzenie to truskawki.
      Czoko nie przejmuj się – mnie ominął efekt strzelania ;).

  7. ~Barbara Bajko · 26 listopada 2015 Odpowiedz

    Ej, a co z lekkim efektem strzelania w tej czekoladzie? ;)

Zostaw odpowiedź