Karmello Chocolatier

Bombonierki – już od samej nazwy moja buzia się śmieje. Któż nie lubi dostawać takiego prezentu. Ten dzisiejszy dostałam na koniec stażu. Jedyne co mnie martwiło to to, że każdy smak jest inny. A najchętniej spróbowałabym każdego. Skończyło się na 10 sfotografowanych i jedzeniu w stylu odgryź i podaj dalej ;D.

Karmellopolska firma z południa. Specjalizuje się w ręcznie robionych wyrobach czekoladowych. Ma swoją sieć sklepów oraz kawiarni i pijalni czekolady zlokalizowanych w galeriach handlowych oraz centrach miast turystycznych (źródło: http://www.karmello.pl/pl/o-firmie/).

1karmeliomini

Pudełko jest bardzo proste. Otwieranie bokiem, co grozi rozsypaniem czekoladek (udało mi się aż dwa razy). W środku standardowa jak na bombonierki tacka przykryta tekturą? Czekoladki wyglądają przeuroczo. Kolorowe i różnokształtne. Pachną jak bombonierki – alkoholem, masłem i aromatami.

2karmelio

Całość to taka „mixpaka”. Z każdego rodzaju (koktajlowe, owocowe, orzechowe, kawowe, gianduja, alkoholowe) po kilka smaków.

3karmelio

I Gianduja z orzechami laskowymi – słodka, mleczna i kremowa, wyraźnie orzechowa. Nie za tłusta mimo dodatku orzechów. Jedyne zastrzeżenia mam do posypki – nie są to orzechy a  coś twardego z cukrze.

II Gianduja z rodzynkami - a w mojej była tylko 1 rodzynka. Powtórka z rozrywki (patrz: powyżej), ale z rodzynką. Przypomina mi dobra niemiecką czekoladę z rodzynkami. Przepraszam – rodzynką ;).

4karmelio

I Malibu Rum – tutaj już mamy do czynienia z deserową czekoladą (zawartość kakao 53,8%). Całość pięknie przyozdobiona barwnikami (barwniki: E102, E110, E124, E129 mogą mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci). W środku nadzienie kojarzące mi się z pralinkami od Solidarności. Intensywna nuta kakao podkreślona nutą rumu (albo po prostu spirytusu ;)). Do nadzienia dodano likier kokosowy – nie odnalazłam go. Wyczułam za to śmietankę ;D.

II Gianduja biała – te kulki na górze są urocze. Są dość twarde, bardzo chrupiące, oczywiście słodkie i minimalnie waniliowe. Dół to to samo co w poprzednich „giandujach”. Może trochę mniej orzechowy.

5karmelio

I Biały Migdał  – strasznie słodka i bardzo migdałowa. Niczym krem migdałowy. Mimo nadmiaru słodyczy bardo mi smakował, bo nigdy wcześniej nie jadłam tak zgranego połączenia.

II Gruszka - albo coś ze mną nie tak, albo producent strzelił jakąś gafę, ale dla mnie to była cytrynowa (/limonkowa) czekoladka. Mocno tłusta, z wyraźnym maślanym posmakiem. Nie kwaśna, a raczej świeża i orzeźwiająca. Taka lepsza wersja cytrynowego Lindora.

6karmelio

I Serduszko Waniliowe - bardzo tłusta i czekolada. Jeszcze tłustsze nadzienie. Bardzo słodkie i lekko waniliowe. Nie dla mnie.

II Cuba Libre – tym razem tego drinka piłam (i bardzo go lubię). Cola+Rum+limonka. A jak smakuje ta czekoladka. Dokładnie tak samo. Alkoholowa, z fajnym, ciekawym posmakiem coli i orzeźwiającą, cytrusową nutą. Zajeżdża tu trochę chemią (kojarzy mi się trochę z jakaś guma balonową z dzieciństwa), ale i tak dla mnie to fenomen.

7karmelio

I Whisky – niby whisky, ale ja alkoholu żadnego nie czułam. Była intensywnie kakaowa, wręcz wytrawna. I bardzo tłusta.

II Tequila Sunrise - tego drinka akurat nigdy nie piłam więc ciężko mi powiedzieć czy go przypomina. Czuć w niej wręcz głęboka nutę alkoholu (niekoniecznie Tequili). Wyczułam również delikatne, owocowe akcenty. Całość ukryta z maślanej, słodkiej białej czekoladzie.

Podsumowując. Czekoladki wyglądają przepięknie. Są dobrej jakości. Mają tez krótki termin ważności i mimo, że skład niektórych mnie do tego nie przekonuje to są mniej przemysłowe niż znane mi słodycze. Co do smaku: najbardziej smakowała mi Biały Migdał. Z kolei największą ciekawostką okazała się Cuba Libre. Trochę były za tłuste i nieraz za bardzo podkoloryzowane aromatami, ale prezent jak najbardziej się udał ;D.

Ocena: 7/10

10 komentarzy

  1. ~Angelika i Monika (Candy Pandas) · 9 października 2015 Odpowiedz

    Wyglądem normalnie zachwycają!!! :D Ale by nas taki prezent ucieszył chyba byśmy cały dzień uśmiechały się do nich :D

  2. ~magiacukru · 9 października 2015 Odpowiedz

    Jakie ładne. Mogłabym spróbować tylko tych najprostszych, kolory jakoś mnie nie przekonują – choć wiem zapewne gorsze rzeczy jadłam :D

  3. ~Natalie · 10 października 2015 Odpowiedz

    Moja mam je uwielbia i zawsze zamawia specjalnie stworzoną bombonierkę każdemu na imieniny/urodziny/rocznicę ślubu itp:. Są super,a czekolada jest wyborna!

  4. ~Muszka · 10 października 2015 Odpowiedz

    Powiem tak wygląda tej bombonierki mnie zachwycił,piękna kolorowa i tak ładnie udekorowane czekoladki niczym małe klejnociki . Co najważniejsze codziennie przez kilka długich ni można odkrywać coraz to nowe smaki:)

  5. ~Olga (livingonmyown) · 10 października 2015 Odpowiedz

    O, to chyba najczęściej publikowana bombonierka na Insta w sekcji „czekolada”. Jej wygląd mnie odpycha ze względu na radioaktywne kolory, ale gdyby ktoś częstował, to byłabym głupia, gdybym nie skorzystała.

  6. ~Szpilka · 12 października 2015 Odpowiedz

    kocham takie słodycze, które robią wrażnie *____* A ta wygląda jakby się z bajki urwała ;) Wiem smak najważniejszy, ale jest taka urocza :3

  7. ~Barbara Bajko · 18 października 2015 Odpowiedz

    Nie pogardziłabym takimi pralinami, nawet pomimo tego, że zraziłam się do tabliczkowych czekolad Karmello.

  8. ~Cotakpachnie? · 3 listopada 2015 Odpowiedz

    najczęściej kupowane czekoladki na wszelkiego rodzaju okazje, przyjęcia. Mają kolor, wgląd, zapach i smak :) wyglądają bajecznie :) Mi osobiście smakują 3 z nich, a reszta ujdzie :)

Zostaw odpowiedź