Mieszko – Criks Toffee&Nuts

Trudno w Polsce o dobre jakościowo cukierki. Mieszko – mimo, że jakością nie zachwyca to jednak ich produkty bardzo lubię (szczególnie Michaszki, które moim zdaniem biją wszystkie inne „michałkowe”). Dzisiaj coś zupełnie nowego (przynajmniej dla mnie). Standardowo, miałam kilka podejść do tych cukierków (bo mam za dużo innych słodyczy). Ostatecznie skusiłam się na nie przy okazji zakupów w Lidlu. W samoobsługowych sklepach nie jest mi tak wstyd kupić 5 sztuk ;).

1criks

Same opakowanie średnio mnie zachęca (kojarz mi się z krasnalem). Ale to wnętrze jest istotne. Pod intensywnie kolorową folijką znajdziemy sporych rozmiarów cukierka (większy od np. tych z Mieszanki Wedlowskiej). Polewa czekoladowa, oczywiście z dodatkiem margaryny jest słodka, wyraźnie kakaowa i lekko proszkowa. Pod nią kryje się zbite, dość wilgotne nadzienie. Słodkie, intensywnie karmelowe i brzydko tłustawe. Znajdziemy tam również kawałki „sflaczałych” orzeszków ziemnych. Całość przypomina mi w konsystencji trufle, z kolei smak kojarzy mi się z Irysem (z dawnej mieszanki Wedlowskiej). Do tego te orzeszki nadają akcentu „michałkowego”. I mimo, że jakość nie jest przednia to smakowały mi na tyle, że zjadłam kilka.

2criks

Ocena: 7/10

Cena: 15,90/kilogram

Kupione w: Lidl

4 komentarzy

  1. ~magiacukru · 15 września 2015 Odpowiedz

    Już je gdzieś widziałam. Jak cukierki to tylko te „michałkowe” – zbite i ciężkie. Jak gdzieś spotkam no może nawet się skuszę, choć słodycze w takiej formie goszczą u mnie w domu od święta xD

  2. ~Vela · 16 września 2015 Odpowiedz

    Nie przepadam za takimi cukierkami, zazwyczaj mają kiepskiej jakości polewę i twarde nadzienie, które zazwyczaj biorąc pod uwagę, że cukierki te często w sklepach leżą i leżą i leżą jest… zatęchłe. :D

  3. ~Szpilka · 24 września 2015 Odpowiedz

    mam w zapasach z lidla i już mi nogi chodzą jak sobie wyobrażę, że je zjem :D

Zostaw odpowiedź