Bellarom – Milk Chocolate meets Neo

Nie potrafię wytłumaczyć fenomenu ciasteczkowych czekolad. W każdym razie mam do nich słabość. Marka Bellarom – kolejna dyskontowa, tym razem z trochę wyższej półki. Ich czekolady do złudzenia kojarzą mi się z czekoladami Chateu – począwszy od sposobu pakowania, przez szatę graficzną i jakość. Ale może to tylko przypadek.

Z zakupem dzisiejszej tabliczki zwlekałam tak długo, że gdy w końcu jak się zebrałam nigdzie nie mogłam jej znaleźć. Z pomocą przyszła mi przyjaciółka, która wygrzebała ją w „półkowych resztkach”. Kosztowała niecałe 6 zł – niby dużo jak na dyskontową czekoladę, ale po chwili każdy kto orientuje się w cenach przyzna, że jak na 200 gram dobrej jakościowo czekolady to naprawdę mało.

Czekolada śmietankowa z ciastkami kakaowymi (18%).

1neo

200-gramowa tabliczka podzielona jest na 10 solidnych kostek. Wyraźnie tłusta i śmietankowa. Zgubiła się przez to lubiana przeze mnie mleczność czekolady. Ale może to kwestia przyzwyczajenia. W każdym razie co do słowa „śmietankowa” nie mam wątpliwości (zawartość śmietanki w proszku 13%). Słodka, ale nie tak mocno jak można by się tego spodziewać. W niej zatopiona spora ilość kakaowych ciasteczek Neo (ta nazwa kojarzy mi się z laserami). Są one zdecydowanie większe niż w Milce Oreo (ale tutaj też nie ma kremu). Suche, lekko proszkowe i nie tak twarde jak Oreo.

2neo

Całość bardzo fajna. Moim zdaniem jest na równi, a nawet ciut lepsza od Milki Oreo. Może właśnie przez ten brak kremu. Tylko nad nazwą Neo powinni pomyśleć.

3neo

Ocena: 8,5/10

Kupione w: Lidlu

Cena: prezent (ale wiem że nie całe 6zł)

Gramatura: 200g

7 komentarzy

  1. ~Kimiko · 29 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Kocham tę czekoladę; zdecydowanie najlepsza z ciasteczkami, jaką ostatnimi czasy jadłam.

  2. ~Słodkie Abstrakcje · 29 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Och, muszę wypróbować. Chwalę sobie smak tych czekolad. A że w Milce Oreo bardzo nie smakował mi krem.. No cóż. Chyba mogę liczyć na to że wystawię lepszą ocenkę ;)

  3. ~Zofija · 29 sierpnia 2015 Odpowiedz

    O tak, jadłam ostatnio tą czekoladę, jest boska :D Ale w polskim Lidlu nigdy jej nie widziałam, moja była ze Słowacji :( Muszę ją wreszcie opisać, zdecydowanie jest tego warta :D

  4. ~Natalie · 29 sierpnia 2015 Odpowiedz

    A ja przeszłam dokładnie Lidl’a chyba ze 3 razy i nie ma nigdzie tej tabliczki :<

  5. ~magiacukru · 30 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Nie jadłam, ale chciałabym, tylko teraz pewnie nie znajdę ;) szkoda, nawet kostki ma takie jakie lubię – duże, masywne, jest się w co wgryźć, w dodatku są ładne :D

  6. ~Angelika i Monika (Candy Pandas) · 30 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Nam z kolei średnio smakowała, nie wiemy dlaczego ale czekolada skojarzyła nam się z tanimi figurkami czekoladowymi :/

  7. ~Pat · 31 sierpnia 2015 Odpowiedz

    nie jadlam ani z Oreo ani z Neo, ale zawsze sie usmiecham jak widze lidlowskie lub biedronkowe wersje markowych produktów :3

Zostaw odpowiedź