Casali – Crispies Cranberry

Widzieliście już takie cudo? Gdy tylko je wypatrzyłam na półce w niepozornym markecie nawet cena 8,50zł za 100g mnie nie odstraszyła. Wiedziałam, że muszę ich spróbować.

Markę Casali znam chociażby z piankowych bananów w czekoladzie i nie tak dawno obecnych na blogu draży z nadzieniem rumowym. A że kojarzy mi się ona z solidnymi produktami, również z tymi drażami wiąże wielkie nadzieje.

1crispies

Zacznę od tego, że pachną one cudownie. Czuć wanilię, śmietankę i naturalną kwaskowość żurawiny. W opakowaniu znajdziemy około 60 kulek (przynajmniej tak wynika z moich wagowych obliczeń).

Solidna (jak na wymiary kulki) warstwa białej czekolady. I jest to naprawdę biała czekolada (a nie margarynowa polewa). Dość tłusta, kremowa i intensywnie waniliowa. Jak na białą przystało – mocno słodka. Nie wiem jakie wrażenie wywarła by na mnie ta sama czekolada w formie tabliczki, ale jako polewa wydawała się na prawdę dobrej jakości. Pod nią znajdziemy dość twardą, napowietrzoną i chrupiącą bezę. Przyrównałabym ją w strukturze to tej w Maltersach. W smaku jest słodka i kwaśna zarazem. Nuta żurawiny jest intensywna i naturalna (według składu, proszek żurawinowy jest odpowiednikiem 10% świeżych owoców).

2crispies

Całość była ciekawym połączeniem. Kwaśność żurawiny i słodycz białej czekolady idealnie się balansują. Do tego ciekawa forma i dobra jakość. I co prawda te cukierki nie przebiją M&M’sów czy Maltersów, ale są warte spróbowania.

*dostępny był również klasyczny dla Casali smak – mleczna czekolada z chrupkiem bananowym.

Ocena: 7/10

Cena: 8,50zł

Gramatura: 100g

Wartości odżywcze i skład:

3crispies

8 komentarzy

  1. ~Wiki · 21 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Może być pyszne ! gdzie to kupiłaś ? :)

  2. ~magiacukru · 21 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Pierwszy raz widzę coś takiego, jako że lubię białą czekoladę jestem ciekawa jak odebrałabym te kuleczki, sama raczej się nie skuszę no bo aż 8,50 i żurawina ;/

  3. ~Słodkie Abstrakcje · 21 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Własnie się zastanawiałam skąd znam tę firmę… No tak draże rumowe ;)
    Te brzmią ciekawie, tym bardziej że nigdy ich nie widziałam :) Ale niestety.. White Choco skutecznie mnie odstrasza :)

  4. ~Kimiko · 21 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Nad nimi sama ze sobą debatowałam „kupić, nie kupić”… w końcu nie kupiłam i w sumie… teraz nie żałuję.

  5. ~Vela · 21 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Wyglądają tak cudownie i uroczo! :D Podoba mi się balans słodko-kwaśny w tych czekoladach. :-)

  6. ~Natalie · 21 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Piękny ma środek! Zrobiłabym granolę z tym cudem ;)

  7. ~Karolina · 21 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Pierwszy raz widzę takie fajne drażetki :) Zachęcają do spróbowania!

Zostaw odpowiedź