Cukierki zza wschodniej granicy cz. I

Ze wschodu, bo nie wiem dokładnie z którego z państw. Chłopak przyniósł z pracy. A że poprosiłam o możliwy miks, dostałam z każdego rodzaju po jednym* ;).

0wszystkie

*Nie opisze wszystkich, bo do części dorwał się mój tata więc na zrobienie zdjęć nie było szans ;).

1wschod

Kakaowa polewa z margarynowym posmakiem – nie ma nic wspólnego z czekoladą. W niej zatopione są chrupiące kawałki orzechów. W środku: wafel, taki sam jak ten w którym kupujemy lody na gałki i krem – proszkowy, przesłodzony, minimalnie alkoholowy (podobny do tego w batoniku Sękacz). Ogólnie tania podróbka Ferrero Rocher.

2wschod

Coś między naszą Kukułką a Raczkiem, oblane polewą (znowu) kakaową.

3wschod

Mocno mleczna czekoladowa polewa, a w środku mocno galaretowata, słodka pianka z wyraźną śmietanową nutą.

4wschod

Ciągnący, maślany karmel, a na około coś w stylu mlecznego Irysa. Całość oblana mocno mleczną czekoladą. Cukier w cukrze.

5wschod

Lekko sflaczały wafelek przekładany słodkim i tłuszczowym kremem.

A zatem, nie za dobra jakość i baaardzo dużo cukru. Tak mogę podsumować pierwsze pięć. Ale spokojnie, przede mną jeszcze trochę smaków ;).

12 komentarzy

  1. ~Natalie · 18 maja 2015 Odpowiedz

    Mimo cukru w cukrze i braku czekolady – chcę i ślinię się *o*

  2. ~Słodkie Abstrakcje · 18 maja 2015 Odpowiedz

    Nie wiem dlaczego ale dla mnie opakowania mają w sobie nieco uroku. Dzikość wschodu tak na mnie działa? :) Szkoda że przegrywają smakiem :(

  3. ~Kimiko · 18 maja 2015 Odpowiedz

    Cukierki, jak cukierki, dla mnie wszystkie zawsze wyglądają mniej więcej tak samo. :P

  4. ~Olga (livingonmyown) · 18 maja 2015 Odpowiedz

    Nawet wyglądają na marnej jakości, za to jako prezent – super!

  5. ~Szpilka · 18 maja 2015 Odpowiedz

    oooo masakra jak Ci zazdroooooszcze >.< boskiego masz chłopaka! jadłam jedynie tego z krówką w fartuszku bo mi kolega przywiózł… akurat mi ten nie podpasował i mam nawet gdzieś recenzje na kompie ;) ale reszta nadal tak mnie jara :D

  6. ~Vela · 18 maja 2015 Odpowiedz

    Wyglądają fajnie, bo są takie małe, błyszczące i kolorowe. To, że po jednym z każdego to rozwiązanie dla mnie idealne – kocham próbować nowości, a szybko się nudzę jednym wariantem smakowym. Natomiast po odpakowaniu już trochę mój entuzjazm opada ale jednak frajdę miałabym niesamowitą tak czy siak. :D

  7. ~Barbara Cichorska · 18 maja 2015 Odpowiedz

    Niby średnie, ale zaburczało mi w brzuszku jak obejrzałam fotki przekrojów :D. Takie miksy cukierków mają po prostu swój urok!

    • czekosfera · 19 maja 2015 Odpowiedz

      Miksy są najlepsze. A najfajniejszy jest moment zaskoczenia co będzie w środku (dlatego tak bardzo lubię bombonierki).

  8. ~Mati · 26 maja 2015 Odpowiedz

    Całkiem przypadkiem tu trafiłem… cukierki są Rosyjskie a tutaj link do strony producenta http://slavjanka.ru/en

    • czekosfera · 27 maja 2015 Odpowiedz

      Rosyjskie? Mogłam się domyśleć.
      Przeglądając ich asortyment stwierdzam, że muszę zamówić więcej konkretnych smaków ;D.

  9. ~Carlannite · 30 maja 2015 Odpowiedz

    Ja Ci mogę większą ilość rosyjskich i ukraińskich słodyczy dostarczyć ;) ale takich, które są naprawdę smaczne ;)

Zostaw odpowiedź