Moser Roth – Mousse Au Chocolat Sauerkirsch-Chili

Dawno nie było czekolady. Ta dzisiejsza to kolejny prezent (wiem mam szczęście). Markę Moser Roth widziałam kilka razy w sklepach z niemieckimi słodyczami. Nie wiem do której półki czekolad ją przypasować. W każdym razie wygląda naprawdę porządnie. Wujek Google powiedział mi, że to niemiecka marka z przejściami. W Polsce dostępna jest w Aldim.

Gorzka czekolada z musem czekoladowym (27%) i nadzieniem z kwaśnych wiśni z dodatkiem chilli (20%).

1moser

Zacznijmy od opakowania. Ma dość dziwną gramaturę – 187,5 grama. Ładny, solidny kartonik z ciekawym otwarciem/zamknięciem. W środku 5 mini czekoladek, osobno opakowanych w papierek. Każda dzieli się na 4 podłużne kostki.

2moser

Po odpakowaniu jednej tabliczki nikt z obecnych przy degustacji nie miał wątpliwości, że jest to gorzka czekolada. Co do smaku: gruba warstwa gorzkiej czekolady85% kakao. Jest wręcz surowa, przy tym jak na taką zawartość kakao dość delikatna. Trudno tu o słodycz, ale przecież jest jeszcze nadzienie. Na dole mus czekoladowy – trochę słodszy, ale też trzyma się w ryzach wytrawności. Lekko tłusty i co najważniejsze – delikatny. Nie ma wielkich bąbelków powietrza, ale można się domyślić, że producenci próbowali stworzyć coś na wzór musu. Na górze półpłynne, gładkie nadzienie. I ono jest cudowne. Kojarzy mi się z latem – cudowne, lekko kwaśne wiśnie, bez chemicznego posmaku. Całość kończy delikatny, pikantny posmak na języku.

3moserW skrócie – dobra jakościowo. Wytrawna, ale nie nudna. Miałaby 10/10, ale i tak wolę mleczne ;). W każdym razie, jeśli gdzieś się na nią natkniecie i nie boicie się takich połączeń to kupujcie.

Ocena: 9/10

Kupione w: prezent

Cena: patrz wyżej

Gramatura: 187,5g (5 x 37,5g)

Wartości odżywcze i skład:

4moser

10 komentarzy

  1. ~Vela · 6 maja 2015 Odpowiedz

    Jest to czekolada ciemna, za którą nie przepadam stąd raczej się nie skuszę chociaż dodatek chili zawsze brzmi interesująco i może się naprawdę sprawdzić. Czekolady od Moser Roth bardzo lubię, poluję od dawna na wersję białą z wanilią. :-)

  2. ~Szpilka · 6 maja 2015 Odpowiedz

    nie wiem, pewnie ślepa jestem, ale ceny nie znalazłam wyżej xDD a bardzo to mnie ciekawi… sama czekolada bardzo kusząca, szczególnie dlatego że sprawia wrażenie baaardzo wykwintnej, ucieszyłabym się jakby ktoś by mnie nią obdarował :)

    • ~Olga (livingonmyown) · 7 maja 2015 Odpowiedz

      Nie ma ceny, bo to był prezent. Głupio byłoby pytać, ile kosztuje rzecz, którą dostajesz :D

      Co do czekolady… ciemna i wiśniowa – super, ale kurczę, po co to chilli? To bardzo nie lubię. Głupio mi, że na Twoim blogu ciągle wychodzę na malkontenta, kiedy w rzeczywistości na prawdę wiele lubię. Ale nie rzeczy, które opisujesz. Ech :(

      • ~Szpilka · 7 maja 2015 Odpowiedz

        hahaha, tylko rozłożyć ręce, jaka niedomyślna jestem xD wstyd nie ma co :D

      • czekosfera · 8 maja 2015 Odpowiedz

        Dla mnie też tego chilli mogłoby nie być. Najlepiej jeszcze żeby zamiast gorzkiej była mleczna czekolada. Ale chodzi o spróbowanie czegoś innego niż na co dzień jadam. Dlatego ciężko mi nie raz takie rzeczy ocenić.
        A malkontentem na swój sposób jest każdy ;).

  3. ~Angelika i Monika (Candy Pandas) · 6 maja 2015 Odpowiedz

    Lindt też ma tabliczkę z podobną kombinacją smaków i właśnie taką jadłyśmy :) Faktycznie, niebanalne aromatu, które razem świetnie do siebie pasowały :D

  4. ~Słodkie Abstrakcje · 6 maja 2015 Odpowiedz

    Gdzie ja widziałam te czekolady? Auchan, Kaufland?… Kurcze nie mogę sobie przypomnieć!

    Taka kompilacja smaków chyba by mi opowiadała. Już nie powiem że samo pudełeczko bardzo mi się podoba! Totalnie. Jeżeli dorwę taką.. Na bank kupię! I zjem sama, na raz! :)

  5. ~Kimiko · 6 maja 2015 Odpowiedz

    Kiedyś jakoś częściej je widywałam w sklepach z niemieckimi słodyczami, a teraz pustki. Szkoda, bo mam na nią ochotę. Kupię Lindt’a w podobnej wariacji smaków, ale Moser Roth (jakąkolwiek) także muszę spróbować, szczególnie po takich pozytywnych opiniach o nich.

    • czekosfera · 8 maja 2015 Odpowiedz

      Po tej tabliczce ciekawa jestem jak wypadają mleczne wersje. Tylko nigdy jeszcze takich nie widziałam.

  6. ~Barbara Cichorska · 9 maja 2015 Odpowiedz

    Narobiłaś mi smaka na tą tabliczkę :D. Bądź co bądź i tak muszę wypróbować podobny wariant smakowy od Lindta! Już od dawna się na niego czaję.

Zostaw odpowiedź