Snickers Intense Choc

Wiosna rozkręca się pełną parą. Dzisiaj zabiłam swoją pierwszą muchę. O tym, że będzie już tylko cieplej, zaczynają mi „mówić” moje zapasy słodyczowe. Jedzone w ciągu dnia, nie są już tak twarde – mają idealną temperaturę i tym samym konsystencję. Przy czekoladzie to istotna kwestia.

Snickersa znają wszyscy. Dla mniej jest idealnym przedegzaminowym doładowaniem. Dzisiaj o wersji w ciemnej czekoladzie.

Miękki nugat (16%), karmel (27%) i świeżo uprażone orzechy ziemne (22%) oblane ciemną czekoladą (35%).

1snicchoc

W opakowaniu znajdziemy znajomo wyglądającego batona. Zapach prażonych orzeszków przeplata się z nutą kakao. Jest też ciut ciemniejszy.

Co do smaku. Lekko gumowa, bardzo słodka warstwa nugatu. Uprażone, nie do końca tak chrupiące jakbym chciała, orzeszki ziemne, otoczone ciągnącym, gęstym karmelem. Całość oblana przyzwoitą warstwą deserowej czekolady. Szkoda tylko, że nie podali dokładnej zawartości kakao. Obstawiam, że jest to w granicach 50%.

2snicchoc

Wszystko jest prawie takie samo jak w klasyku. Jest tylko ciut mniej słodko i bardziej kakaowo. Czy do niego wrócę? Niekoniecznie – wolę bardziej wyszukane limitki. Ale spróbować warto było.

Ocena: 8/10

Kupione w: Kaufland

Cena: 1,11zł

Gramatura: 50g

15 komentarzy

  1. ~Barbara Cichorska · 23 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Muszę się w nie zaopatrzyć na którąś z tegorocznych górskich wypraw :)

  2. ~Kimiko · 23 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Dla mnie tym mogliby zastąpić klasyczną wersję. :P Klasyk jest dla mnie za słodki, a deserową wersję snickersa jadłam (aczkolwiek w innym batonie, to znaczy… nie był to intense choc) i smakowała mi.

  3. ~Słodkie Abstrakcje · 23 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Poszukuję go – mimo iż nienawidzę Snickersów :D Limitki tak właśnie na mnie działają ;)

  4. ~Szpilka · 23 kwietnia 2015 Odpowiedz

    już nie mogę się doczekać kiedy je przetestuje! wraz z kinder bueno rzecz jasna… czekają na mnie moje skarbeńki xDD szkoda tylko, że jest mniej słodko… może właśnie przez to kakao :)

  5. ~Vela · 23 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Szkoda, że jedyną zmianą jest czekolada. Zwłaszcza, że jest to czekolada ciemna, której nie lubię. :<

  6. ~Natalie · 24 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Taka nowość w Kauflandzie? O! No to wysyłam tatę na łowy :)

  7. ~Olga (livingonmyown) · 24 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Ostatnio zapisałam sobie nawet w pamiętniku, że sezon na rozpuszczone czekolady uważam za oficjalnie otwarty. Peszek, że mam ich w domu tak dużo.

    Na Snickersa jestem napalona, jutro albo w niedzielę podróż do Kauflanda :)

    • czekosfera · 24 kwietnia 2015 Odpowiedz

      Teraz jest idealnie, bo się nie topią. ale już niedługo będę musiał wygospodarować miejsce w lodówce (duuużo miejsca).

      • ~Olga (livingonmyown) · 24 kwietnia 2015 Odpowiedz

        Nienawidzę czekolad z lodówki! Zimne słodycze to jeszcze gorzej niż roztopione lody albo rozrzedzony budyń :P Zdecydowanie wolę pałaszować półpłynne tabliczki brudzące palce i spadające na bluzkę (tylko trzeba zaopatrzyć się w odplamiacz – duuużo odplamiacza ;)).

  8. ~Martha · 26 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Zawiodłam się próbując tego snikersa. Na tę edycję cieszyłam się jak nie wiem, bo spodziewałam się powtórki snikersa dark. Niestety. Czekolada którą jest oblany nie ma nawet zbliżonej do poprzedniej limitki zawartości kakao i tej ciemnej warstwy nadzienia co ona. Szkoda, a tak się nastawiłam … :( – miłośniczka gorzkich klimatów

  9. ~Carlannite · 20 maja 2015 Odpowiedz

    Bardzo mi ten snickers smakował ;) Zawsze to jakaś odmiana ;) Szkoda, że mimo wszystko tak mało limitowanek trafia do naszego kraju :(

  10. ~Rebel · 15 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Snickers’ów nie lubię, więc i do tego nie podchodziłam jakoś sceptycznie, ale dobrze, że spróbowałam. Dużo lepszy od klasyka i to własnie dzięki tej czekoladzie. c;

Zostaw odpowiedź