Cadbury – Caramel Nibbles

Kolejny słodka przekąska od Cadbury. Kupiona razem z Crunchie Rocks w przydworcowym sklepiku. Coś niemalże identycznego jadłam jakiś rok temu od Milki – Milka Caramel Snax. Nie wiem czy uchowały się nadal na rynku, w każdym razie nie przypadły mi do gustu. Karmel był dziwnie sztuczny, jakby rozwodniony. Do dzisiejszych przekąsek podeszłam z większym optymizmem, bo w końcu to Cadbury.

1nibbles

W 120-gramowym opakowaniu znajdziemy około 40 „guziczków”. Nie muszę chyba wspominać, że od samego otwarcia opakowania towarzyszy mi intensywny mleczny zapach, tak charakterystyczny dla Cadbury. I znowu mamy jakby oszukaną, mocno mleczną i bardzo słodką czekoladę, którą ja bardzo lubię. A w środku karmel – ciągnący, równie słodki i maślany. Niestety jest go bardzo mało (proporcja 1:3). Patrząc na obrazek myślałam, że będzie go chociaż ciut więcej.

2nibbles

Całość jest bardzo słodka, mleczna i karmelowa. I ostrzegam – nie jest to słodycz dla wytrawnych koneserów.

Ocena: 8,5/10

Kupione na: dworcu w Tczewie

Cena: 7,50zł

Gramatura: 120g

Wartości odżywcze i skład:

3nibbles

10 komentarzy

  1. ~vela · 12 kwietnia 2015 Odpowiedz

    i znów produkt za który dałabym się pokroić, a tak bardzo niedostępny w Polsce… wygląda pysznie i pewnie jeszcze lepiej smakuje. zazdroszczę więc i mam nadzieje, że uda mi się kiedyś dorwać te czekoladki lub cokolwiek cadbury. :D

  2. ~Szpilka · 12 kwietnia 2015 Odpowiedz

    a ja ich nie jadłam :( i w życiu ich w żadnym sklepie na oczy nie widziałam… masakra… czemu takie cudeńka gdzie za granicą mają już ich dosyć, do nas do Polski nawet nie docierają? ech… pozostaje oblizać się smakiem…

  3. ~Kimiko · 12 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Zjadłabym z ochotą, gdyby mnie ktoś poczęstował, ale sama pewnie ani grosza bym na to nie wydała. :P Wersję od Milki nie raz widuję, ale kompletnie mnie do niej nie ciągnie.

  4. ~Natalie · 13 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Kompletnie nie kusi, nie na widzę płynnego nadzienia w czekoladach! :P

  5. ~Olga (livingonmyown) · 13 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Choć kocham Milkę Caramel (batona i czekoladę), to nie lubię wersji Snax, bo – jak zauważyłaś – ilość karmelu jest w nich znikoma, a jedzenie produktu o nazwie Caramel nie powinno polegać na szukaniu głównego bohatera z lupą.

    Odpowiednika od Cadbury nie jadłam, ale od długiego czasu dręczy mnie myśl, że Milka i wspomniana firma mają jednego właściciela lub nawet są tym samym, tylko pod inną nazwą. Oba piekielnie słodkie, ale ważniejsza rzecz, że wydają 100% takich samych produktów. Co nie zdarza się w wypadku żadnych innych dwóch firm. Jakieś pomysły?

    • czekosfera · 15 kwietnia 2015 Odpowiedz

      Korporacyjne absurdy. Mondelez przejął kontrolę, ale wątpię żeby ingerował w sposób wytwarzania. A że robią te same wersje to akurat mi nie przeszkadza.
      Co do pomysłów – to identycznego odpowiednika nie ma, ale nie od dziś producenci naśladują siebie nawzajem (patrz ptasie mleczko, Kinder Czekolada).

  6. ~Słodkie Abstrakcje · 13 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Miałaś farta z tymi produktami. Jak ja bym się chciała kiedyś zaskoczyć i niespodziewanie wpaść na zagraniczne marki. Ale z moim szczęściem zapewne nigdy to nie nastąpi! :/

    Wyglądają smacznie. I czy ja wiem czy tego karmelu mało? Chcę je jeść, tego jestem na bank pewna :)

  7. ~Barbara Cichorska · 13 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Chyba bałabym się tego produktu :D

  8. ~Kasia Dudziak · 31 maja 2015 Odpowiedz

    No teraz to już zachorowałam :) . Pamiętam kiedyś ciocia z Lodnynu mi przywoziła przeróżne słodkości. Właśnie tego typu słodycze. Wspaniałe, cudownie smakują. Niebo w gębie po prostu.

Zostaw odpowiedź