Milka Love Me

Limitki od Milki. Były dostępne jakiś czas temu w Polsce, ale wtedy jakoś umknęły mojej uwadze. Gdy zostały znalezione wśród niemieckich czekolad na targu musiałam je kupić, aby nadrobić zaległości.

Oprócz tych dwóch, wyszła również wersja pomarańczowaKiss Me, ale tej niestety nie było. Więc recenzja będzie nie kompletna ;(. I w osobnych wpisach (bo nie zrobiłam im wspólnego zdjęcia ;)).

Milka Love Me – czekolada mleczna z mleka alpejskiego z nadzieniem mlecznym (35%) i nadzieniem śliwkowym (15%).

1love

Zacznijmy od tego, ze nie lubię półpłynnych, owocowych nadzień połączonych z „białym” spodem. Jakoś to do mnie nie przemawia (plus trauma z dzieciństwa po wedlowskiej truskawkowej). Ale śliwki jako owoce lubię więc dałam się przekonać.

Dość cienka warstwa standardowej w smaku Milki – mocno mlecznej i słodkiej, ze swoim specyficznym posmakiem. W środku dwuwarstwowe nadzienie. U dołu mleczne – bardzo słodkie i tłuste. Taka gorsza wersja Kinder Czekolady. U góry półpłynne, w kolorze rozwodnionych powideł. W smaku słodkie i…owocowe. Śliwki niestety nie odnalazłam (mimo, że przecieru śliwkowego jest 6%).

2love

A zatem całość tylko do spróbowania i zaspokojenia ciekawości.

Ocena: 5,5/10

Cena: 3,5zł

Gramatura: 100g

Wartości odżywcze: 530kcal/100g, w tym tłuszcz 32g (kwasy nasycone 18g), węglowodany 55g (cukry 53,5g), białko 4,5g.

5 komentarzy

  1. ~Olga (livingonmyown) · 1 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Widziałam niedawno tę czekoladę na Instagramie i to na koncie różnych osób. Myślałam, że może wróciła, ale skoro piszesz, że znalazłaś na targu… Szkoda, bo lubię i śliwki, i Milkę. Gdybym tylko mogła, kupiłabym ją (i to bez względu na zatrważającą ilość już posiadanych tabliczek). Niestety w czasie, gdy była dostępna u nas, nie prowadziłam jeszcze bloga, a nowości zwisały mi i powiewały. Shame on me.

  2. ~Kimiko · 2 kwietnia 2015 Odpowiedz

    A ucieszyłam się najpierw, że wróciły, bo nie miałam okazji spróbować, co w sumie nawet po tej recenzji chciałabym zrobić.

  3. ~Natalie · 2 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Ja po jednej kostce oddałam całą rodzince :P

  4. ~Barbara Cichorska · 6 kwietnia 2015 Odpowiedz

    To jedna z tych Milek, których wspomnienie jest dla mnie mnie bolesne ;)

  5. ~Rebel · 6 lipca 2015 Odpowiedz

    I znowu taka słaba ocena tak dobrej czekolady…
    Zjadłabym ją jeszcze ale gruszkowa i tak była lepsza.

Zostaw odpowiedź