Magnetic – Ptasie Mleczko o smaku Cappucino

To nie jest tak, że nałogowo kupuję Ptasie Mleczka. Kupuje je moja mama, która jest ich wielką fanką. Dzisiaj kolejne dyskontowe, tym razem  z Biedronki, którego nigdy wcześniej nie miałam okazji spróbować. Jego producentem jest słynna w tym „temacie” firma Otmuchów, której znam sporo fanów.

Pianka o smaku cappuccino w czekoladzie. Zawartość masy kakaowej w czekoladzie minimum 47,8%.

1

Duże, kartonowe pudełko skrywa 2 tacki pralinek – po 18 kostek na każdej. Pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy to gramatura kostek – są one zdecydowanie większe niż te w Lidlowskim Magnackim Mleczku. Ledwo mieszczą się w rządkach (patrz zdjęcie). Kostki są równiejsze i wydają się być „masywniejsze” ;).

2

Gruba warstwa czekolady „couverture” (bo tak ją nazwał producent) jest krucha i chrupiąca, przy czym nie odrywa się od pianki tak łatwo jak w lidlowskim mleczku. W smaku jest wyraźnie kakaowa (zawartość kakao 47,8%), lekko proszkowa i minimalnie słodka.

Pianka natomiast jest już zdecydowanie słodsza, powiedziałabym też, że lekko mdła. Mimo, że dzieli się na dwie warstwy to obie smakują tak samo – delikatnie kawowo (kawa rozpuszczalna 0,7%), z fajnym mlecznym posmakiem. Co do struktury – jest bardziej galaretowata i zbita niż w lidlowskim wydaniu.

3

Całość jest bardzo smaczna. Miłe zaskoczenie. Tutaj prym wiedzie naprawdę dobra czekolada, troszkę gorzej wypadła sama pianka (w porównaniu z Lidlem).

I powtórzę się – uważam że dyskontowe Ptasie Mleczka (na pewno te z Biedronki i Lidla) są smaczniejsze niż oryginał od Wedla.

Ocena: 8,5/10

Kupione w: Biedronka

Cena: 6,09zł (promocja)

Gramatura: 500g (większe od Lidlowskiego, co widać po kostkach)

Wartości odżywcze: 417kcal/100g, w tym tłuszcz 18 (kwasy nasycone 12g), węglowodany 59g (cukry 54g), białko 2,7g.

Skład: cukier, czekolada „couverture” 26% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, emulgatory: lecytyny z soi, E476, aromat), syrop glukozowy, masło, woda, mleko zagęszczone słodzone (mleko, cukier), kawa rozpuszczalna 0,7%, substancja żelująca: agar, białko jaja w proszku, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, aromaty, substancja konserwująca: sorbinian potasu.

4 komentarzy

  1. ~Natalie · 26 stycznia 2015 Odpowiedz

    KAŻDE ptasie mleczko jest lepsze od Wedla, bo to Wedel :P Ja nie przepadam za ptasim mleczkiem, to zupełnie nie moje smaki, ale te z Biedronki mają bardzo ciekawe warianty smakowe. Chyba się skuszę :)

  2. ~Barbara Cichorska · 26 stycznia 2015 Odpowiedz

    Pomimo tego, że obecnie bardzo rzadko sięgam po ptasie mleczko, to do tego otmuchowskiego zawsze będę mieć sentyment.

  3. ~Natalia · 27 stycznia 2015 Odpowiedz

    Fajne Ptasie Mleczka teraz robią, „za moich czasów” takich nie było. :D

  4. ~Emilka Turek · 17 maja 2016 Odpowiedz

    Dla mnie łakomczucha ptasich mleczek to było rozczarowaniem.Męczyłam 2 dni -tak 2.Bo do tamtej pory znikało w kilka godzin :) Dałam szanse waniliowemu bo było na promocji i podsumowując cukrowe świństwo.Jeść da się jeść bo cukier wciąga a tu jeszcze syrop glukozowy więc więcej cukru to więcej nałogu :p Ale przy drugim pięterku wysiadłam ,zaczęło mi być niedobrze i zostawiłam pod ławką.Może ktoś się skusi…Ja już nigdy.Dla mnie najlepsze do tej pory to śmietankowe wedla i happy cows milki.Choć ich już też nie kupię bo słodycz niemiłosierna:) i jednak rozstaje się z mlekiem krowim .Pozdrawiam

Zostaw odpowiedź