Laima Exclusive

Dzisiejszą czekoladę tata przyniósł mi z pracy (dostał ja od jakiegoś Rosjanina). Pudełko od razu przyciągnęło moją uwagę – wygląda nietypowo, poza tym wydaję się być czymś z wyższej półki. Nigdy wcześniej nie widziałam takiej czekolady, a zatem moja radość była ogromna. Po przyjrzeniu się napisom, stwierdzam, że czekolada jest litewska (teraz zaczyna wszystko się kleić, bo podobno w Rosji bieda z nędzą więc wątpię żeby takie czekolady były łatwo dostępne – patrz polityka Putina).

Google podpowiedział mi, że Laima jest producentem różnych słodkości, nie tylko czekolad, ale też batonów, cukierków, galaretek, wafelków, ciastek, owoców w czekoladzie, a nawet lodów. Więc jest to swego rodzaju litewski gigant słodyczowy ;).

Laima Exclusive – biała czekolada z czarną porzeczką i ziarnami kakao.

ros1

Elegancki kartonik z okienkiem skrywa 100-gramową tabliczkę zapakowaną w przezroczystą folię plastikową. Czekolada podzielona jest na 18 standardowej wielkości kostek.

ros2ros3

Biała czekolada jest wyraźnie maślana, mocno tłusta (aż za bardzo) i słodka (ale nie tak bardzo jak znane mi jej polskie i niemieckie odpowiedniki). Jak się uprzemy wyczujemy na koniec minimalną nutę wanilii. W czekoladzie są dwa ciekawe dodatki: pierwszy – ziarna kakao. Dla są to bardziej wiórki kakaowe, ale może to i lepiej bo przyjemniej się je zjada. Są one chrupiące (jakby podprażone), wyraźnie kakaowe i mają lekko cierpki posmak. Drugim dodatkiem są porzeczki . Patrząc na tabliczkę wydaje się, że są to surowe świeże owoce. Są jędrne i pełne. W smaku również chrupiące i wyraźnie kwaśne. Smakują jak porzeczki, ale takie ususzone i nadmuchane jednocześnie.

ros4

Całość jest specyficzna, dziwna i ciekawa. Połączenie białej czekolady, porzeczek i ziaren kakao wypadło naprawdę dobrze (ku mojemu zdziwieniu).

Ocena: 8,5/10

Przywiezione z Rosji albo Litwy ;)

Gramatura: 100g

Wartości odżywcze: 557kcal/100g, w tym tłuszcz 36,4g (kwasy nasycone 21g), węglowodany 50,8h (cukry 42,7g), białko 6,7g, sól 0,2g.

Skład: cukier, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, ziarna kakao 4%, czarna porzeczka 3%, emulgator: lecytyna sojowa, aromaty. Składniki kakao w białej czekoladzie minimum 30%.

8 komentarzy

  1. ~Muszka · 18 stycznia 2015 Odpowiedz

    Takie zaskakujące połączenia bardzo mi pasują:) . Szkoda,że nie można kupić u nas:(

  2. ~Ania · 18 stycznia 2015 Odpowiedz

    Bardzo lubię połączenie białej czekolady z czarną porzeczką, ale w Polsce nie znalazłam jak dotąd takiej, która by mi smakowała. Pamiętam pyszne czekolady, jakie kupowałam w Limerick w Irlandii – wyglądały bardzo podobnie i pyszna była też z malinami. Ta wygląda przepysznie i wydaje się, że tych porzeczek jest w niej sporo :)

  3. ~Natalie · 18 stycznia 2015 Odpowiedz

    Wow! Zaskakująca :) Strasznie Ci zazdroszczę!

  4. ~Angelika_Monika (Candy Pandas) · 18 stycznia 2015 Odpowiedz

    Taki ekskluzywny towar to aż chciałoby się zjeść w jakimś równie ekskluzywnym miejscu :)

  5. ~Barbara Cichorska · 19 stycznia 2015 Odpowiedz

    Opakowanie rzeczywiście śliczne, bardzo eleganckie. W zeszłym tygodniu jadłam podobną czekoladę od naszego rodzimego Karmello – białą z pięknymi, dorodnymi czarnymi porzeczkami. Było ich zdecydowanie więcej, niż w tej czekoladzie – no ale tu jeszcze mamy kakaowe drobinki ;). Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie fakt min. 30% zawartości kakao w białej czekoladzie – tak wysoki poziom to rzadkość, godny pochwały.

  6. Natalia · 19 stycznia 2015 Odpowiedz

    Faktycznie ciekawa. I opakowanie jakie ładne, minimalistyczne. ;)

  7. ~Gaspard · 3 lutego 2015 Odpowiedz

    Małe sprostowanko, Laima jest Łotewska :) Byłem 2 tygodnie temu w Rydze i miałem okazję popróbować ich specjałów i trochę przywieźć. Mają ciekawe smaki czekolad np ciemna czekolada 48% z kawałkami słodkich wafelków i kruszonymi karmelkami (landrynkami), połączenie dziwne na pierwszy rzut oka, ale naprawdę udane! Odskocznia od monotonnych smaków których pełno na sklepowych półkach.

    • czekosfera · 4 lutego 2015 Odpowiedz

      Zasugerowałam się adresem na kartoniku :) W takim razie jestem tym bardziej zaskoczona. A co do wariancji na temat smaków – to już porzeczka z wiórkami była dla mnie bardzo ciekawa, a co dopiero czekolada z landrynkami.

Zostaw odpowiedź