Chateau Weisse Crisp

Nie lubię białych czekolad*. Albo inaczej – wolę te z zawartością kakao, niekoniecznie wysoką, ale jednak kakao. Nie mniej jednak życie trzeba sobie urozmaicać. Chateau – marka niedostępna w Polsce, co nie znaczy, że trudno dostać te czekolady. Kryją się na ogół w sklepach z niemieckimi produktami. Ale jeśli ja, człowiek z Władysławowa, może ją bez problemów nabyć to traktuję ją jako „ogólnodostępną”. Cena niewygórowana, jak na 200g przyjemności. Chodź przyznam szczerze, że wolę mniejsze tabliczki – szybko się je zjada i można sięgnąć po kolejny smak, co daje większą frajdę z próbowania kolejnych, nowych, ciekawych.

*Nie przekonała mnie nawet biała Lindor – moim zdaniem smakowała jak słodkie masło z wanilią ;). Prędzej wybrałabym białą Milkę za jej niestandardowy, mocno słodki smak.

Pudełko/ kartonik w kolorze jasnoróżowym może niewątpliwie mylić. Większości z nas (bynajmniej ja tak mam) pomyśli, że jak jest różowe opakowanie – to będzie truskawkowa czekolada. A jednak nie. Biała z kawałkami orzechów laskowych (12%) i chrupkami ryżowymi (6%).

1

Po wyciągnięciu z kartonika ujrzymy sreberkopapierek. Nie jest to szczelne opakowanie. A jednak po jego odwinięciu poczujemy maślany-waniliowy zapach z nutą prażonych orzechów w oddali. W środku duża tabliczka podzielona na 30 sporych kostek. Całość mocno chrupiąca i przyjemnie orzechowa. Sama biała – przyzwoitej jakości, kremowa i mocno słodka, co w połączeniu z dodatkami daję naprawdę smaczny efekt. Z pewnością jest to jedna z lepszych białych czekolad (tych zjedzonych przeze mnie).

DSCF5010

Ocena: 4,5/5

Kupione: w Sieć 34

Cena: 7,50zł

Gramatura: 200g

Wartości odżywcze: 576kcal/100g, w tym tłuszcz 37,4g (kwasy nasycone 18,9g), węglowodany 49g (cukry 43,2g), białko 9,7g, sól 0,45g.

Skład: cukier, masło kakaowe, śmietana w proszku (5,5%), mleko w proszku (14,6%), płatki ryżowe (6%), orzechy laskowe (12%), serwatka w proszku, laktoza, emulgator: lecytyna sojowa, sól, aromat: wanilina.

5 komentarzy

  1. ~Angelika_Monika (Candy Pandas) · 11 listopada 2014 Odpowiedz

    Bardzo lubimy białe czekolady i choć wiele razy byłyśmy w sklepie w niemieckimi artykułami to nigdy nie sięgnęłyśmy po tą czekoladę. Jednak ostatnio wiele dobrego o niej słyszymy, więc następnym razem skusimy się na białą z kokosem :)

  2. ~Natalie · 11 listopada 2014 Odpowiedz

    Ja też ”nie lubię” białych czekolad ;) Jednak ta czekolada była przepyszna! Szkoda, że nigdzie nie mogę jej teraz spotkać :(

  3. ~Olga (livingonmyown) · 12 listopada 2014 Odpowiedz

    Grzeszysz tym nielubieniem białych czekolad. Z innej beczki: ta zaprezentowana przez Ciebie coś mi przypomina… jakiś produkt z dzieciństwa, ale nie mogę sobie przypomnieć jaki.

  4. ~Barbara Cichorska · 12 listopada 2014 Odpowiedz

    Jadłam ją w wersji dla marketów Edeka (http://theobrominum-overdose.blogspot.com/2013/10/edeka-weisse-crisp-biaa-z-orzechami.html) i również bardzo mi smakowała :). Biała czekolada w porządku, fajne dodatki…

Zostaw odpowiedź