Cadbury – Twirl

Pierwszy baton Cadbury, którego miałam okazję spróbować. Pamiętam, że kupiłam go za jakieś 2,5zł w gdyńskim sklepie (niestety już zamkniętym). Teraz dostaję go regularnie z Angli od wujka mojego chłopaka ;) – po prostu wie, że mi bardzo smakuje.

Zdradzając efekt końcowy, zabierzmy się za recenzję. Zarówno w nazwie jak  i w wyglądzie przypomina zacnego Twixa. Nie mniej jednak to tylko pozory.

Twirldwa mleczne czekoladowe paluszki.

1

Zapach: Otwierając fioletowe sreberko poczujemy zapach typowy dla Cadbury (kto miał styczność z ich produktami będzie wiedział o co mi chodzi). Jest to zapach  mocnomleczny. Pewnie dlatego na opakowaniu podana jest również zawartość mleka (14%), a nie tak jak w Polsce tylko kakao (25%). Jest fajnie specyficzny.

DSCF4995

Smak: słodki (nawet bardzo), intensywnie mleczny, minimalnie proszkowy. Co ciekawe nie jest tłusty, ale i tak dość szybko rozpływa się w ustach.

Baton ma bardzo fajną strukturę – drzewa (jakby podczas produkcji „lano” go kręconymi warstwami), przez co łatwo się rozwala, ale mi to nie przeszkadza – i tak bardzo go lubię. Szkoda tylko, że zawiera tłuszcze roślinne.

DSCF4997

Ocena: 4,5/5

Kupione: prezent

Cena: patrz wyżej

Gramatura: 34g

Wartości odżywcze: 530kcal/100g, w tym tłuszcz 30,8g (kwasy nasycone 19g), węglowodany 56,1g (cukry 55,7g), białko 7,5g, sól 0,1g.

Skład: mleko, cukier, tłuszcz kakaowy, kakao w proszku, tłuszcz roślinny, emulgator E442, aromaty.

1 komentarz

  1. ~Angelika_and_Monika · 9 listopada 2014 Odpowiedz

    Wygląda ciekawie i z chęcią by się go spróbowało ;) Szkoda, że nie ma go w okolicznych sklepach :/

Zostaw odpowiedź