Kopernik – Pierniki Uszatki

Dzisiaj coś nieczekoladowego, ale teoretycznie mającego kakao w składzie (jest to moje założenie, bo jakoś trzeba usprawiedliwić coś nieczekoladowego na czekoladowym blogu). Pierniki, bo o nich mowa, mogłabym jeść cały czas, nie ważne czy śnieg za oknem czy 30-stopniwy upał. Lubię wszystkie. W formie ciasteczek lub ciast, domowe lub kupne*. Co ciekawe, nie przepadam za samym cynamonem i nie trawię kruchych ciasteczek korzennych.

*Ale mam swoich faworytów – domowe lebkuchem, większość Toruńskich i wszystkie Lambertz (w tym piernikowe kostki Domino).

Żałuję, że nikt nie pokusił się o czekoladę z kawałkami pierników. Próbowałam czekolad z nadzieniem o smaku piernikowym, ale dla mnie to istna profanacja.

Uszatki, jak podaje producent, to pierniki lukrowane. Całkiem prosto ;).

1

Zapach: Korzenny (ale nie przyprawiający o ból głowy), słodkawy, z wyraźnie wyczuwalną nutą mięty (zasługa aromatu miętowego).

Smak: Lekko „chrupiąca” skorupka lukrowa, kruchawe, odpowiednio wilgotne wnętrze, wręcz rozpływające się w ustach. Lekko ostry smak za sprawą przypraw, z końcowym efektem chłodzenia (aromat miętowy?). Całość przyjemnie słodka, przez co kolejnym sztukom nie ma końca. Dla mnie te pierniczki są mega dobre.

DSCF4969

Ocena: 4,5/5

Kupione: w Sieć34

Cena: 2,89zł (były w promocji)

Gramatura: 170g

Wartości odżywcze: 347kcal/100g, w tym tłuszcz 0,5g!? (kwasy nasycone 0,1g), węglowodany 79g (cukry 47g), białko 5,9g, sól 0,07g.

Skład: cukier, mąka pszenna, mąka żytnia, syrop glukozowy, przyprawy, substancje spulchniające: węglany amonu, skrobia ziemniaczana, barwnik: karmel amoniakalny, sól, regulator kwasowości: kwasek cytrynowy, aromat miętowy.

6 komentarzy

  1. ~Natalie · 31 października 2014 Odpowiedz

    Uwielbiam wyroby Kopernika! Ta firma odwala kawał dobrej roboty swoimi produktami ;)
    Polecam, oprócz pierniczków, mini szarlotki – idealne do kawy.

  2. ~Barbara Cichorska · 2 listopada 2014 Odpowiedz

    Ej no, ale tu nawet w składzie nie ma kakao :D. Już nie pamiętam, kiedy jadłam coś od Kopernika – dawno nie było okazji. A przecież w moim mieście jest ich firmowy sklep… (chyba nadal?)

    • czekosfera · 3 listopada 2014 Odpowiedz

      Wiem ;), ale na ogół dodają kakao i klasyfikują je jako „przyprawy”.
      Firmowy sklep Kopernika na wyciągnięcie ręki – zazdroszczę ;).

Zostaw odpowiedź