Ritter Sport Eiscafe

Polowałam na nią od dłuższego czasu. Udało mi się dopiero teraz, ale jak to mówią „lepiej późno niż wcale”.

Bardzo lubię czekolady Ritter Sport – za ich kształt, smak (mimo dodatku tłuszczów roślinnych) i wersje limitowane. Dzisiaj wersja letnia.

Ritter Sport Eiscafe – czekolada mleczna nadziewana kremem kawowym o smaku waniliowym (45%).

IMAG0265

Zapach: czekolada pachnie jak mrożona kawa, nie wiem czy jak taka mrożona z prawdziwego zdarzenia, ale na pewno jak taka kupowana w kartoniku/ puszce ;). Nie mniej jednak jest to przyjemny zapach, zachęcający do dalszej konsumpcji.

Smak: Czekolada kremowa, słodka, z wyczuwalnym kakao. Nadzienie – duża jego ilość jest znakiem rozpoznawczym Ritter Sport i na ogół wychodzi to na dobre. Jest jednolite (takie wolę), gładkie, słodkie i tłuste. Da się wyczuć obecność tłuszczów roślinnych, ale nie przekreśla to całości. Jego smak przyrównałabym do mocno mlecznej kawy z mocnym akcentem wanilii. Ciekawe jest to, że kawa nie jest ani trochę nachalna – jest tylko dodatkiem, jakże przyjemnym. Pamiętacie lodowe czekoladki z Niemiec? Takie trochę plastikowe, a mimo to człowiek kusił się na nie przy każdej kolejnej okazji. To właśnie taki lodowy posmak daje ta czekolada. Teraz żałuję, że nie posmakowałam jej schłodzonej.

Całość bardzo dobra. Myślę, że powinna zasmakować nawet antyfanom kawowych słodyczy.

IMAG0267

Ocena: 5/5

Kupiona: rynek w Olsztynie

Cena: 4zł

Gramatura: 100g

Wartości odżywcze: 584kcal/100g, w tym 39g tłuszczu, 51g węglowodanów (51g to cukry), białko 5,4g.

Skład: cukier, tłuszcz roślinny, laktoza (z mleka), tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, mleko w proszku odtłuszczone,  mleko w proszku pełne, śmietanka w proszku, tłuszcz mleczny, emulgator: lecytyny (z soi), ekstrakt kawy w proszku (0,4%), ekstrakt z mielonej laski wanilii, naturalny aromat wanilii z innymi naturalnymi aromatami. Może zawierać śladowe ilości orzeszków ziemnych, orzechów, glutenu i jaj.

8 komentarzy

  1. ~Ania · 19 października 2014 Odpowiedz

    Uwielbiam tą czekoladę. Ale właśnie rzadko spotykane są u mnie w sklepach niestety.;c Pozdrawiam :)

  2. ~Monika (Słodkie Fanaberie) · 19 października 2014 Odpowiedz

    Ja lubię „lepiej późno, niż później” :) A co do czekolady – pyszna, kolejna bardzo udana limitka.

  3. ~Barbara Cichorska · 20 października 2014 Odpowiedz

    A ja nadal nie miałam okazji jej kupić :/

    • ~czekosfera · 20 października 2014 Odpowiedz

      Szukaj i kupuj, bo na prawdę warto.
      Tylko trzeba się śpieszyć, bo z wakacyjnych akcentów tylko ta czekolada została ;)

  4. ~Barbara Cichorska · 21 października 2014 Odpowiedz

    No, jeszcze są Heidi SummerVenture, ale je już wszystkie jadłam :D. Pecha mam z tą Eiscafe – zimową limitkę kawowo-orzechową już kupiłam. BTW, zapraszam na mojego czeko-bloga ;)

  5. ~Dorota · 21 października 2014 Odpowiedz

    Właśnie taka schłodzona byłaby super akcentem do kawy, której wypijam hektolitry.

  6. ~Paula · 23 października 2014 Odpowiedz

    Kocham czekolady Ritter Sport, niestety u mnie za dużo ich nie ma więc jestem skazana na cztery smaki :)

  7. ~czoko · 31 października 2014 Odpowiedz

    Z kawowych to jednak zimowa, obecna limitka jest lepsza :)

Zostaw odpowiedź