Lindt HELLO COFFEE Blast

Zacznijmy na bogato. Hello Coffee Blast – czekolada mleczna z kremem kawowym (16%) i mlecznym (20%).

lindt opakowanie

Dorwana na jednym z olsztyńskich ryniaczów, całkiem przypadkiem, bo poszłam tam z nastawieniem kupna Ritter Sport (w które również się zaopatrzyłam). Przechodząc koło jednego ze straganów ujrzałam cały kartonik czekolad Lindt. Byłam ciekawa ceny. Pytam. Sprzedawca mówi, że 6zł każda. Węższe spisek  – myślę „przecież to bardzo mało”. Po chwili sprzedawca dodaje – „to bardzo dobra cena, ale one mają krótki termin ważności”. Ta szczerość bardzo mi zaimponowała, ale nawet bez niej kupiłabym kilka :). W efekcie wybrałam dwie – tą i smak sernik mandarynkowy (najlepsza czekolada z kategorii „inne nadzienia”). Ale wróćmy do Coffee Blast.

Kartonik niby nieistotny, a jednak już on sam mówi nam, z jakiej jakości czekoladą będziemy mieć do czynienia. Otwieram, a tam urocze sreberko, jakże pożądane w czekoladach w dzisiejszych plastikowych czasach. W środku 10 kostek z wytłoczonymi napisami i serduszkami.

lindt folia

Zapach: czuć kawę taką mieloną, ale nienachalnie. W równoległej nucie również słodycz mlecznej czekolady.

Smak: sama czekolada słodka, aksamitna, rozpływająca się w ustach – jak na Lindta przystało. Z nadzieniem trochę gorzej – kawowe gorzkie z intensywnym smakiem kawy.  Mleczne – mocno tłuste, mdłe, bez wyrazu, z chrupiącymi kawałkami kawy rozpuszczalnej? Kostka zjedzona w całości daje już lepszy efekt, ale i tak coś mi nie dopowiada. Całość jakoś nie współgra. Może lepiej by to wypadło jeśli zrobiliby jednolite nadzienie.

lindt przekrój

A zatem zapowiadało się bardzo fajnie, a wyszło średnio. Nie mniej jednak, za tą cenę było warto spróbować.

Ocena: 3,5/5

Kupiona: rynek w Olsztynie

Cena: 6zł

Gramatura: 100g

Wartości odżywcze: 567kcal/100g, w tym: 37g tłuszczu (24g kwasy nasycone), 50g węglowodanów (48g cukier), 7,4g białka i 0,21g soli.

Skład (tłumaczone z niemieckiego, którego nie znam): cukier, masło kakaowe, mleko pełne w proszku, kakao w proszku, tłuszcze (kokosowy, palmowy), kawa (3,7%), odtłuszczone mleko w proszku, masło skoncentrowane?, emulgator, laktoza, aromaty naturalne, aromat waniliowy, ekstrakt słodu jęczmiennego.

2 komentarzy

  1. ~Barbara Cichorska · 20 października 2014 Odpowiedz

    Ja jadłam ją w formie batonika 39 g i baaardzo mi smakowała. Ten batonik był bardziej kawowy od kawy :D

    • czekosfera · 20 października 2014 Odpowiedz

      Lubię kawowe słodycze, a mimo to ta czekolada nie do końca mi smakowała. Wątpię, żeby batonik był inny w smaku, więc może rzeczywiście nie przypadła mi ta „kawowość”.

Zostaw odpowiedź